Nowy projekt Agro integracji skierowany do producentów trzody chlewnej i dofinansowany z ARIMR wpisuje się w najnowsze kierunki chowu trzody chlewnej – bez antybiotyków i bez GMO. Nie ulega wątpliwości, że zdrowsze zwierzęta rzadziej wymagają terapii antybiotykami. Aby zatem podnieść poziom zdrowia oraz jakość życia zwierząt hodowlanych, konieczne są inwestycje w skuteczną ochronę biologiczną i zapobieganie infekcjom. Istotne jest również powstrzymanie szerzenia się chorób w stadzie, czyli odpowiednio dobrana profilaktyka. Bardzo ważne pozostaje podniesienie jakości chowu oraz odpowiednie zarządzanie technikami hodowlanymi i warunkami życia zwierząt. Im wyższy poziom tych elementów, tym większa odporność zwierząt i mniejsze potrzeby leczenia. Proponowany przez Agro integrację projekt chowu trzody chlewnej bez antybiotyków i GMO wychodzi naprzeciw tym potrzebom. Poszukiwanie alternatywnych rozwiązań hodowli zwierząt to jeden ze sposobów pozwalających na obniżenie stosowania antybiotyków.

W projekcie duży nacisk kładziemy na zapewnienie w hodowli najwyższych i nowoczesnych zasad utrzymania zwierząt. Zapewnienie odpowiedniego statusu zdrowotnego utrzymywanych zwierząt jest jedną z najważniejszych spraw , gdyż nie tylko spełnia wymogi dobrostanu, ale gwarantuje produkcję żywności wysokiej jakości. Pojęciem, które zostało wprowadzone do projektu Agro integracji jest bioasekuracja. Nadrzędnym zadaniem bioasekuracji jest zapewnienie bezpieczeństwa produktów pochodzenia zwierzęcego i pasz. Bezpieczeństwo żywności daje pewność, że środek spożywczy nie spowoduje żadnych szkodliwych skutków dla zdrowia konsumenta. Mówiąc o bioasekuracji gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną mamy na myśli profilaktykę obejmującą różne procedury i praktyki zapobiegające wpływom stada na czynniki chorobotwórcze. Postępowanie takie skierowane jest na wszystkie rodzaje chorób zakaźnych, w tym również na obecnie panujący Afrykański Pomór Świń (ASF).

Do najważniejszych elementów bioasekuracji należy karmienie świń paszą zabezpieczoną przed dostępem zwierząt wolno żyjących. Paszę należy przetrzymywać w zamykanych pomieszczeniach, które są zabezpieczone przed dostępem nie tylko zwierząt dzikich, ale także domowych. Trzeba prowadzić rejestr środków transportu do przewozu świń wjeżdżających na teren gospodarstwa oraz rejestr wejść do pomieszczeń. W przypadku osób wchodzących do pomieszczeń, w których przebywają świnie, sytuacja jest bardzo podobna. Trzeba zabezpieczać budynek, w którym są utrzymywane świnie, przed dostępem zwierząt wolno żyjących oraz domowych. Konieczne jest bieżące oczyszczanie i odkażanie narzędzi oraz sprzętu wykorzystywanego do obsługi świń, wyłożenie mat dezynfekcyjnych przed wejściami do pomieszczeń.

Bioasekuracja trzody chlewnej na poziomie ferm to zatem zestaw praktycznych działań i środków, które są podejmowane, aby zapobiegać przedostawaniu się infekcji do budynków fermy oraz aby kontrolować rozprzestrzenianie się infekcji na terenie fermy. Celem programu bioasekuracji jest utrzymywanie zarazków chorobotwórczych poza obszarem fermy tak, aby stado nie było na nie narażone. Rolnicy, którzy zgłosili się do projektu, charakteryzują się przede wszystkim dużą otwartością na zmiany i nowinki technologiczne. Jako nowocześni właściciele gospodarstw nie chcą stać w miejscu, dlatego sięgają po nowe rozwiązania, jak np. żywienie trzody bez antybiotyków i GMO. Są otwarci na zmiany, korzystają z nowych technologii i rozwiązań sprawdzonych na świecie, chcą się dokształcać. Takie cechy charakteryzują grupę, którą tworzą młodzi hodowcy trzody biorący udział w projekcie. Młodzi rolnicy w projekcie Agro integracji to przede wszystkim duża energia, zupełnie nowe spojrzenie, innowacje i nowe technologie. Oni wymuszają rozwój nowoczesnych technologii, a co za tym idzie zapotrzebowanie na nie i ich zastosowanie, które już w tej chwili jest duże i nadal będzie rosło.

Jako pierwsze przystąpiły do projektu dwie tuczarnie. Obydwie położone w południowej Wielkopolsce. Do realizacji projektu potrzebne były równe partie zdrowych i silnych zwierząt w ilości zapewniającej zasiedlenie wszystkich pięciu ferm tuczowych w odpowiednich przedziałach czasowych. Ponieważ program oparty jest tylko na tuczu, powinny być w nim ujęte zdrowe i odporne zwierzęta, z prawidłowo wykształconym układem odpornościowym, a nie tyko zwierzęta o odpowiedniej wadze. W systemie chowu bez antybiotyków ważne jest całościowe spojrzenie na proces produkcji oraz prowadzenie zwierząt tak, aby były one jak najbardziej zdrowe i nienarażone na niepotrzebne infekcje. Zatem należy uważać na wszystko, począwszy od higieny w chlewni, poprzez kondycję i mleczność lochy, odpojenie siarą, sposób przeprowadzania zabiegów zootechnicznych i weterynaryjnych, a także profilaktykę zdrowotną. W chowie zwierząt to właśnie zwierzę z przedmiotu produkcji staje się podmiotem, któremu w proponowanym projekcie zapewnia się wolność od niewygód, swobodę w przejawianiu naturalnych zachowań, ochronę przed głodem i pragnieniem oraz cierpieniem.

Projekt chowu bez antybiotyków i GMO proponowany w projekcie Agro integracji rozpoczął się od dwóch ferm matecznych, z których pozyskiwane były 30 kilogramowe warchlaki. Te do osiągnięcia wagi hodowano w konwencjonalny sposób, jednak z zachowaniem najwyższych zasad ochrony biologicznej i zdrowotnej w gospodarstwie. Podobnie wyglądało zasiedlenie w drugim gospodarstwie. Do pierwszego transportu trzeba było przewozić zwierzęta na dość dużą odległość, z województwa kujawsko-pomorskiego do wielkopolskiego, razem około 250 km. W drugim transporcie 100 sztuk warchlaków jechało krócej, bo tylko 15 km. Proponowany przez nas projekt zakłada użycie do transportu na każdej odległości odpowiedniej załogi i środka transportu o wysokich warunkach dobrostanu i bioasekuracji dla zwierząt. Celem takiego transportu jest ograniczenie niepożądanych zjawisk, jakie zdarzają się podczas przewozu. W czasie transportu zwierzęta często są narażone na stres, niekorzystne warunki atmosferyczne oraz ryzyko zakażenia niepożądanymi jednostkami chorobowymi. Załadunek zwierząt został więc poprzedzony wybraniem odpowiednich sztuk oraz sprawdzeniem czystości samochodu. Po rozładunku zwierzęta zostały ulokowane w kojcach, napojone i nakarmione. Właściciel stada z lekarzem weterynarii sprawującym opiekę nad stadem i koordynatorem projektu dokonali inspekcji stada po umieszczeniu zwierząt w kojcach.

Jednym z podstawowych wymagań produkcji tuczowej jest zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków utrzymania. Projekt Agro integracji zakłada przede wszystkim utrzymanie dobrostanu zwierząt na wysokim poziomie, a rozumiane to jest jako zaspokojenie potrzeb behawioralnych, fizjologicznych i psychologicznych stada. Zwierzęta są karmione wysokiej jakości paszami z wytwórni pasz. Trzoda chowana w tym systemie jest utrzymywana w dobrej kondycji, co pozwala uniknąć chorób.

Zgodnie z naszym projektem rolnicy będą zarządzać stadem przy użyciu aplikacji zainstalowanej w telefonach. Wiarygodne informacje, potrzebne raporty i wykresy zostaną opracowane w celu wsparcia całego procesu produkcji, technologii i zarządzania zasobami gospodarstwa. Ostatecznie przełoży się to na zwiększenie efektywności proponowanego projektu. Ponieważ zwierzęta posiadają wysoki status zdrowotny, został do nich dostosowany także odpowiedni program profilaktyki. Stado zostało zaszczepione na większość występujących w terenie chowu chorób, takich jak np. PRRS, adenomatoza, APP. Opiekę weterynaryjną nad stadem sprawuje terenowy lekarz weterynarii. W stadach biorących udział w projekcie nie można stosować leczenia konwencjonalnego. Opieka zdrowotna nad stadem opiera się przede wszystkim o działania profilaktyczne. Jeśli dojdzie do zachorowań w gospodarstwie, to zwierzęta należy leczyć substancjami pochodzenia naturalnego. Leczenie powinno opierać się przede wszystkim na ziołach oraz ich ekstraktach, środkach homeopatycznych oraz mikroelementach.

 Sam program produkcji tuczników bez użycia antybiotyków wymusza także prowadzenie rygorystycznej selekcji zwierząt, które wymagały podania tych środków. Wszystkie te sztuki są natychmiast znakowane odpowiednim kolczykiem. Wskaźnik sukcesu liczony jest od momentu przewiezienia warchlaków do fermy tuczu do uboju i sięga ponad 90 proc. Oznacza to, że w tym okresie występują tam pojedyncze upadki z przyczyn naturalnych, a antybiotyk jest podawany jedynie niewielkiej liczbie świń, które są wówczas eliminowane z programu. Zaletą takiego podejścia proponowanego w projekcie Agro integracji jest fakt, że hodowcy wydają mniej pieniędzy na leczenie zwierząt, ponieważ nie używają do niego antybiotyków. Z drugiej strony wykorzystanie przestrzeni produkcyjnej w budynku z uwagi na wyższe standardy dobrostanu zwierząt nie jest tak optymalne jak w tradycyjnym modelu. Założenia tuczu bez antybiotyków w projekcie Agro integracji są takie, że nie będziemy leczyć świń. Jeżeli jednak któreś zwierzę zachoruje i będzie wymagało antybiotykoterapii, pomoc oczywiście zostanie mu udzielona, ale będzie ono natychmiast oznakowane kolczykiem i wypadnie z programu.